CAVALIADA KRAKÓW 22-25.02.2024 👉 Bilety kupisz na: tobilet.pl 👈  

Organizator:

Zobacz najnowsze, styczniowe wydanie „Horse & Business Magazine”

28.01.2024 12:00:00

Podziel się

Cavallia to nazwa poznańskiego osiedla, nawiązująca zarówno do włoskiego słowa „cavallo”, czyli koń, jak i do historii tego miejsca. Ponad 100 lat temu na jego terenie mieściły się kawaleryjskie koszary należące do słynnego 15. Pułku Ułanów Poznańskich.

W czasach świetności stacjonowało tu ponad 700 koni, a drewniany koń widoczny na okładce „Horse & Business Magazine” służył kawalerzystom do doskonalenia swoich umiejętności. Warto wspomnieć, że kawaleria to też źródło współczesnych konkurencji jeździeckich. Ówczesne koszary powstały z uwagi na coraz większe zapotrzebowanie na mieszkania i budynki gospodarcze dla żołnierzy, jednak szybko stały się też miejscem do wypoczynku, a nawet rozrywki, stanowiąc swoiste centrum życia Poznania.
Obecnie rozpoczyna się w tym miejscu budowa wielofunkcyjnego osiedla z 857 mieszkaniami, biurowcami oraz strefą relaksu i usług. Inwestorzy podejmą się rewitalizacji zabytkowych budynków, mają też szereg nowatorskich pomysłów, by harmonijnie połączyć architekturę nowoczesną z historyczną. Dopełnieniem jest strona internetowa historiawartapoznania.pl, ukazująca historię osiedla Cavallia, a także opisująca Dni Ułana – święto 15. Pułku Ułanów Poznańskich organizowane na tym terenie. Więcej na temat projektu, który stanowi wyraz szacunku do lokalnej historii, a przy tym nie jest pozbawiony innowacji i komfortu, można przeczytać w wywiadzie numeru.
O tym, że jeździectwo jest sportem wymagającym ogromnych poświęceń, wielogodzinnej pracy i ogromnej odpowiedzialności, wie każdy, kto podjął się tego niezwykłego zadania. Z pewnością wiedzą to też luzacy, którzy stanowią ogromne wsparcie dla zawodników, opiekując się końmi w stajni i na zawodach. Dzięki temu, że spędzają z nimi wiele godzin, potrafią dobrze poznać ich charaktery, temperament i upodobania, czasem nawet lepiej niż sami jeźdźcy. O ich pracy, zaangażowaniu, relacji z zawodnikami, a także o tym, że współczesny świat coraz częściej docenia pracę luzaków, organizując rozmaite konkursy nagradzające najlepszych spośród nich, można przeczytać w temacie wydania.
Zachęcam też do lektury zamieszczonego w bieżącym wydaniu materiału autorstwa Mirosława Mrozkowiaka, fizjoterapeuty, wielokrotnego reprezentanta Polski w lekkiej atletyce, doktora nauk kultury fizycznej, emerytowanego nauczyciela akademickiego. W swoim artykule – stanowiącym początek cyklu – zachęca on do popracowania nad sprawnością fizyczną i ruchową nie tylko konia, ale też samego jeźdźca. Ponadto informuje, że niski poziom sprawności ogólnej i specjalnej jest jedną z przyczyn dużej liczby wypadków podczas treningów i zawodów jeździeckich, a trener i instruktor powinni dysponować pełną informacją o aktualnych możliwościach zawodnika, a także ustawicznie wzmacniać oraz poddawać zabiegom fizjoterapeutycznym te segmenty układu ruchu i funkcje ustroju, które są najbardziej obciążone. Więcej na ten temat można przeczytać na str. 48.
Nie mogę nie wspomnieć też o naszych rozmówcach – cenionych, odnoszących sukcesy zawodnikach, z którymi mogliśmy się spotkać na rozmaitych parkurach – Karolinie Mazurkiewicz, Ewelinie Zoń oraz Jakubie Wiraszce. W wywiadach zamieszczonych w bieżącym numerze opowiadają m.in. o tym, ile czasu i pracy wymagało, aby dojść do poziomu, który obecnie prezentują, a także o swoich sukcesach i pasjach.
– Nie byłem jeszcze nigdy na CAVALIADZIE w Sopocie i Krakowie, więc będzie to nasz pierwszy start. Postaram się skupić na swoim zadaniu – mówi Jakub Wiraszka. A Państwo byli choć raz na tym wielkim święcie jeździectwa w Sopocie lub Krakowie? Zapewniam, że warto! LINK TUTAJ