Organizator:

Cztery różne szkoły budowania. Poznaj gospodarzy toru Perlage CAVALIADA Tour 2026/2027

Podziel się

Cztery miasta, cztery parkury i cztery różne spojrzenia na to, jak powinien wyglądać wymagający, ale sprawiedliwy konkurs skoków. W sezonie 2026/2027 za tory najważniejszych konkursów Perlage CAVALIADA Tour odpowiadać będą Szymon Tarant, Bart Vonck, Andrea Colombo i Gérard Lachat. Każdy z nich ma za sobą doświadczenie na arenach międzynarodowych, ale każdy buduje swoje „pytania” nieco inaczej.

Warszawa rozpocznie sezon pod okiem Szymona Taranta, w Poznaniu parkury przygotuje Belg Bart Vonck, w Łodzi gospodarzem toru będzie Włoch Andrea Colombo, a finał cyklu w Krakowie ponownie przypadnie Gérardowi Lachatowi. To nie tylko cztery nazwiska z listy oficjeli. To cztery różne filozofie projektowania, które będą miały bezpośredni wpływ na to, czego wymagać będzie parkur od pary koń–jeździec.

Warszawa: Szymon Tarant i pytania ukryte w rytmie

Pierwszym przystankiem Perlage CAVALIADA Tour 2026/2027 będzie Warszawa. W dniach 12–15 listopada zawodnicy spotkają się na Torwarze, a najważniejsze konkursy skokowe będą jednocześnie częścią rywalizacji w Lidze Europy Centralnej Pucharu Świata.

Gospodarzem toru będzie Szymon Tarant, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich course designerów. W dokumentach FEI występuje jako Course Designer Level 3. W 2025 roku odpowiadał za tor CSI3*-W podczas CAVALIADY Warszawa, również jako Level 3.

Szymon Tarant ma doświadczenie z zawodami najwyższej rangi w Polsce, w tym z CSIO5* w Sopocie, a także z zawodami World Cup. Ważnym elementem jego doświadczenia jest również praca w charakterze asystenta uznanych światowych projektantów.

Czego można spodziewać się po jego parkurze?

W torach Szymona Taranta istotną rolę może odgrywać rytm przejazdu i presja czasu. Dobrym przykładem jest jego tor z CSIO w Sopocie, gdzie FEI zwracało uwagę, że przy pozornie prostym układzie kilka technicznych elementów oraz wymagająca norma czasu miały istotny wpływ na wynik. Wśród elementów wymagających szczególnej uwagi znalazła się również przeszkoda wodna.

To charakterystyczne podejście: niekoniecznie chodzi o to, aby każdy element toru był ekstremalnie trudny. Znacznie ważniejsze może być to, czy zawodnik potrafi utrzymać odpowiedni galop, właściwie zaplanować przejazd i nie stracić rytmu w kluczowych momentach.

Dlatego w Warszawie warto zwrócić uwagę nie tylko na wysokość przeszkód, ale przede wszystkim na:

  • normę czasu,
  • długość i płynność poszczególnych linii,
  • miejsca, w których zmiana rytmu może kosztować błąd,
  • techniczne szeregi,
  • przeszkody wymagające od konia szczególnej uwagi.

Parkur Taranta można więc czytać jako test kontroli. Para koń–jeździec musi być wystarczająco szybka, ale jednocześnie nie może pozwolić sobie na utratę rytmu i dokładności.

Poznań: Bart Vonck i sztuka płynnego galopu

W grudniu cykl przeniesie się do Poznania. To największa lokalizacja Perlage CAVALIADA Tour, z dwiema arenami i konkursem Grand Prix zaliczanym do Ligi Europy Centralnej Pucharu Świata. Zawody odbędą się w dniach 10–13 grudnia 2026 roku.

Za parkury CSI3*-W odpowiadać będzie Bart Vonck z Belgii. W dokumentach FEI występuje jako course designer poziomu S3, czyli Level 3 w obecnej nomenklaturze.

Vonck należy do grona projektantów, których kariera w ostatnich latach bardzo szybko nabrała tempa. Przez dwa lata odpowiadał za tor World Cup w Jumping Mechelen, a od 2025 roku jest course designerem CHIO Rotterdam, gdzie odpowiada m.in. za Longines League of Nations i Grand Prix. Był także członkiem zespołów projektujących podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu.

Co ciekawe, na co dzień Vonck pracuje jako dyrektor IT w szkole, a projektowanie torów jest jego drugą zawodową ścieżką.

Jego znak rozpoznawczy? Rhythm and forward flow

Vonck bardzo jasno mówi o swojej filozofii projektowania. Jego styl opiera się na ryt mie i płynnym ruchu do przodu. Nie chce budować trudności przede wszystkim poprzez wysokość czy szerokość przeszkód. Znacznie ważniejsza jest dla niego techniczna finezja.

To oznacza, że w Poznaniu szczególnie ważne może być to, co dzieje się pomiędzy przeszkodami.

Jeździec będzie musiał:

  • utrzymać właściwy rytm,
  • odpowiednio regulować długość wykroku,
  • płynnie przechodzić z jednej linii w kolejną,
  • podejmować decyzje bez nadmiernego korygowania konia,
  • zachować energię i koncentrację przez cały przejazd.

Vonck podkreśla również, że projektowanie Nations Cup zaczyna od analizy listy startowej. Inaczej trzeba zaprojektować tor dla konkursu indywidualnego, a inaczej dla rywalizacji zespołowej, w której koń i zawodnik będą musieli wrócić na parkur po raz drugi.

Jego tor nie musi więc „krzyczeć” trudnością. Może wyglądać płynnie i elegancko, a jednocześnie wymagać od zawodnika bardzo precyzyjnej kontroli galopu.

To właśnie dlatego u Voncka warto patrzeć na to, czy para potrafi zachować płynność. Jeśli zawodnik zaczyna walczyć z tempem, skracać, przyspieszać i ponownie regulować galop, może to oznaczać, że parkur już postawił swoje najważniejsze pytanie.

Łódź: Andrea Colombo i techniczna precyzja

W lutym 2027 roku Perlage CAVALIADA Tour po raz drugi zawita do Łodzi. Zawody odbędą się w Atlas Arenie w dniach 4–7 lutego. To najmłodsza lokalizacja cyklu, a zawodnicy będą walczyć również o punkty do światowego rankingu FEI.

Gospodarzem toru będzie Andrea Colombo, włoski course designer posiadający FEI Level 4. Jego nazwisko znajdziemy przy zawodach najwyższej rangi, a jednym z najważniejszych punktów jego kariery były Mistrzostwa Europy Children, Juniors i Young Riders w Gorla Minore w 2023 roku, gdzie był głównym course designerem. Oficjalny program FEI potwierdza jego poziom 4.

Colombo ma zresztą doświadczenie również w Polsce. W przeszłości projektował tory podczas CAVALIADY w Poznaniu, a jego asystentem był wówczas Szymon Tarant.

Nie tylko wysokość. Przede wszystkim technika

Colombo zwraca szczególną uwagę na to, aby tor był sprawiedliwy, techniczny i odpowiedni do poziomu zawodników. Przy projektowaniu Mistrzostw Europy młodzieży analizował poprzednie edycje, aby właściwie ocenić poziom startujących par.

To ważna wskazówka dotycząca jego sposobu pracy.

U Colombo trudność nie musi być związana wyłącznie z jednym spektakularnym elementem. Może być rozłożona na cały przejazd:

  • odpowiedni najazd,
  • właściwa długość galopu,
  • precyzyjne pokonanie szeregu,
  • kontrola przed kolejną przeszkodą,
  • prawidłowa reakcja konia na zmianę kierunku czy charakteru przeszkody.

Łódź może być miejscem, w którym szczególnie dużo będzie zależało od umiejętności rozwiązywania technicznych problemów przez parę.

Nie wystarczy koń, który potrafi wysoko skakać. Potrzebny będzie koń uważny i regulowany, a przede wszystkim jeździec, który potrafi odpowiednio wcześnie „przeczytać” kolejne pytanie.

Kraków: Gérard Lachat i finałowa próba precyzji

Wszystko zakończy się w Krakowie. Finał Perlage CAVALIADA Tour 2026/2027 odbędzie się w TAURON Arenie w dniach 18–21 lutego 2027 roku.

Gospodarzem toru będzie Gérard Lachat ze Szwajcarii, jeden z najbardziej doświadczonych projektantów w tym zestawieniu. To FEI Level 4, a jego CV obejmuje zawody absolutnie najwyższej rangi, w tym World Cup Final w Bazylei, CHI Geneva oraz CSIO St. Gallen.

Lachat jest również dobrze znany publiczności CAVALIADY. Podczas finału cyklu w Krakowie w 2026 roku przygotował tor Grand Prix o wysokości 155 cm. W konkursie wystartowało 37 koni, a ukończyły go 33; ostatecznie do rozgrywki zakwalifikowało się pięć par.

W komentarzu po tamtym finale Szymon Tarant zwracał uwagę na skoncentrowanie trudnych zadań w drugiej części parkuru, wymagający potrójny szereg, trudny najazd poprzedzający szereg oraz końcową linię zawierającą cztery skoki, w tym trzy oksery. Istotna okazała się również norma czasu.

Technika zamiast siłowania się z przeszkodami

Filozofia Lachata jest bardzo charakterystyczna.

Projektant podkreśla znaczenie precyzji, decyzji jeźdźca i jakości galopu, a nie budowania trudności poprzez maksymalizowanie fizycznych wymagań wobec konia.

W jego ujęciu dobry parkur powinien powodować przede wszystkim drobne błędy wynikające z braku precyzji, a nie sytuacje, które prowadzą do niebezpiecznych odmów czy utraty kontroli.

To szczególnie ważne w przypadku finału. Na tym etapie sezonu zawodnicy nie mogą już liczyć na przypadek. Parkur ma wyłonić pary, które potrafią zachować koncentrację i jakość wykonania pod największą presją.

U Lachata warto więc obserwować:

  • jakość galopu,
  • dokładność najazdu,
  • odległości w szeregach,
  • sposób pokonywania długich linii,
  • umiejętność utrzymania rytmu mimo rosnącego zmęczenia i presji,
  • zarządzanie czasem.

To parkur, który może wyglądać bardzo elegancko, a być niezwykle trudny.

Czterech gospodarzy, cztery różne pytania

Choć wszyscy czterej projektanci pracują na poziomie międzynarodowym, ich filozofie pozwalają spojrzeć na kolejne etapy Perlage CAVALIADA Tour jak na cztery różne sprawdziany.

Szymon Tarant będzie wymagał od zawodników przede wszystkim kontroli rytmu i dobrego zarządzania przejazdem. Czas i kilka kluczowych elementów mogą sprawić, że pozornie płynny parkur szybko zacznie odbierać punkty.

Bart Vonck szczególnie mocno stawia na rytm i forward flow. W Poznaniu znaczenie będzie miało to, czy para potrafi płynnie przejechać cały parkur bez utraty energii i bez ciągłego korygowania galopu.

Andrea Colombo wniesie do Łodzi włoską szkołę technicznego projektowania. Jego doświadczenie z mistrzostw Europy pokazuje, jak dużą wagę przywiązuje do dopasowania trudności do poziomu zawodników. Tu kluczowa będzie umiejętność rozwiązywania kolejnych problemów, jakie stawia parkur.

Gérard Lachat zamknie cykl w Krakowie. Jako Level 4 i projektant World Cup Final oraz CHI Geneva ma doświadczenie w budowaniu parkurów, na których o wyniku decydują szczegóły. Finał będzie więc testem nie tylko możliwości konia, ale przede wszystkim precyzji, doświadczenia i odporności całej pary.

Od pierwszego do ostatniego skoku

Właśnie dlatego gospodarze toru mogą być jednym z ciekawszych elementów Perlage CAVALIADA Tour 2026/2027.

W Warszawie, Poznaniu, Łodzi i Krakowie zawodnicy nie dostaną czterech identycznych testów. Każdy z projektantów ma własny sposób patrzenia na rytm, odległość, tempo i techniczną trudność parkuru.

A dla kibiców oznacza to coś więcej niż tylko cztery kolejne konkursy.

Można obserwować, jak różni projektanci zadają to samo fundamentalne pytanie: czy koń i jeździec potrafią wspólnie rozwiązać problem, który pojawia się przed nimi na parkurze?

I właśnie odpowiedź na to pytanie zdecyduje o tym, kto w lutym w Krakowie będzie miał największe powody do radości.